Kalafiorowa z boczkiem

 Zup ciąg dalszy. Znów lekko jesiennie. Przepiękne kalafiory na Bazarze Szembeka nie mogły tak po prostu tam zostać, jeden uśmiechał się, więc co zrobić – bierem i trochę na parze, a reszta która mi została… Będzie zupa. Znów miksowana, kremowa, ale tym razem z dodatkiem skwarków z boczku i maleńkiej szczypty czosnku niedźwiedziego (czosnek też znajdziecie na Szembeka). Dalej…

Kremowa zupa brokułowa, to je ono!

 Bardzo kameralnie dzisiaj, bo zupa. Z zupami mamy często ten problem, że kojarzą się z wciskaniem ich w dzieciństwie, bo gorące, bo syci, bo pierwsze danie. Tak, dwa ostatnie argumenty wzajemnie się wykluczają, ale to nie przeszkadzało rodzinom bić nas po twarzy przy akompaniamencie wycia „jedz i rośnij”. Problem jednak prawdziwy jest dopiero w tym, że gdy dorastamy, sami zaczynamy gotować i tak dalej, po np. deszczowym dniu, po mega ujowym;) egzaminie, po kiepskiej formie w pracy – cokolwiek!, talerz gorącej, aromatycznej zupy to po prostu pieprzone remedium na wszystkie smutki. Dalej…

Turkusowy porrrr

 Dawno dawno temu pojawiła się na KC neapolitanka. A wczoraj jakoś strasznie mnie wzięło na porową, krem, nie chlipankę z farfoclami. Jak porowa, to pewnie i z serem. Ale miałem też ochotę na jakiś mocniejszy akcent, niż zwykle. I tak narodził się turkusowy porrr… Dalej…

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...