Kremowa zupa brokułowa, to je ono!

 Bardzo kameralnie dzisiaj, bo zupa. Z zupami mamy często ten problem, że kojarzą się z wciskaniem ich w dzieciństwie, bo gorące, bo syci, bo pierwsze danie. Tak, dwa ostatnie argumenty wzajemnie się wykluczają, ale to nie przeszkadzało rodzinom bić nas po twarzy przy akompaniamencie wycia „jedz i rośnij”. Problem jednak prawdziwy jest dopiero w tym, że gdy dorastamy, sami zaczynamy gotować i tak dalej, po np. deszczowym dniu, po mega ujowym;) egzaminie, po kiepskiej formie w pracy – cokolwiek!, talerz gorącej, aromatycznej zupy to po prostu pieprzone remedium na wszystkie smutki. Dalej…

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...