Czajnizu prawie klasiku

 Tak, wiem, tytuł głupiutki, ale od lat bawi mnie przymus dokładania samogłoski do sylaby w „uzachodniowianiu” słów. Żarełko proste, szybkie i napychające jak cholera. Oczywiście mógłbym to nazwać, nie wiem, „brązowy makaron ryżowy z kurczakiem, papryką, porem, pędami bambusa i sezamem”, i jeszcze inwersję przywalić, no ale błagam. Błagam. Dalej…

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...