Pomidorowa w duchu zen / Zen tomato soup

  Taki drobny żarcik. Istotę filozofii zen poznałem wtedy, gdy na pewnym spotkaniu w Warszawie Mistrz Kaisen podpisywał mi swoją książkę. Byłem zakatarzony, obsmarkany i kaszlący (wtedy jeszcze jako niewolnik papierosków). Mistrz spojrzał krytycznie, po czym napisał mi dedykację „Joachimowi coś tam cośtam, no i dużo zdrowia”. A potem tuszem maźnął wewnętrzną stronę okładki. No i taka jest właśnie ta pomidorówka – stworzona na potrzebę chwili, zapisuję ją tylko dlatego, że jestem w sumie dość próżny i licze na głaski i zachwyty. 😛

Ok, this one needs a little explanation. I’ve experienced the essence of zen at a meeting in Warsaw. Kaisen R?shi was signing his book for me. I had a flu, cough and all sorts of nasty things (including cough that originated from smoking cigarettes). Kaisen R?shi looked at me, critically, and then wrote „To Joachim yada yada blah blah, and stay in good health”. And then he smeared something with black ink on the inner cover. So that’s how we’re gonna do this tomato soup – made by, in and for the moment, for the time being. I’m writing this down only because I’m a little vain and I like all these facebook&comment „whoa”s and „yay”s. 😛 Dalej…

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...