Involtini di peperoni gri… rany boskie, papryka grillowana!

 Tytułem wstępu. Inspiracji szukam wszędzie, a najszybciej na internetach. I poza stertą książek kucharskich, na które z reguły ciągle wydaję kolejne ciężko zarobione złotówki lubię też poszukać czegoś na blogach. Te dzielę na dwie kategorie – formy i treści. Blogi formy to te, gdzie mamy megawypas zdjęcia, ale wszystko jest opisane tak, jakbym sięgnął do jednego z tych staromodnych kalendarzy ściennych – bez polotu, taka, nomen omen, rzadka zupka dla starszych pań. Druga kategoria to blogi treści, które często mają standardowy dizajn i szablon, ale gdy czytam przepisy, wiem że ci ludzie faktycznie to ugotowali i wkładają realną pracę w to co robią. I mają pasję.

 

Do takich blogów należy odkryta przeze mnie niedawno „Kuchnia pod Wulkanem”. I to z niej – dwa przepisy, które zrealizowałem wczoraj (za jednym zamachem, ale notki będą dwie! ;)). Na dobry początek grillowane papryki. Dalej…

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...