Czajnizu prawie klasiku

 Tak, wiem, tytuł głupiutki, ale od lat bawi mnie przymus dokładania samogłoski do sylaby w „uzachodniowianiu” słów. Żarełko proste, szybkie i napychające jak cholera. Oczywiście mógłbym to nazwać, nie wiem, „brązowy makaron ryżowy z kurczakiem, papryką, porem, pędami bambusa i sezamem”, i jeszcze inwersję przywalić, no ale błagam. Błagam. Dalej…

Negi Chikin – czyli por z kurczakiem

Nie uwierzę, że nikt oprócz mnie – lubiący zupy czy nie – nie pamięta odwiecznej zgrozy: PORA W ZUPIE. Długich, wstrętnych nitek, które trzeba było wygrzebywać i pomniejszych związanych z tym jedzeniowych tortur. Z drugiej strony za tego młodszego młodu byłem straszliwie wybrednym niejadkiem, więc może tylko mi to przeszkadzało. Dalej…

Neapolitanka

 Szczerze? Neapolitanka jest wyrazem najwyższego lenistwa, a przy okazji hołdem ku wszelkim szpitalom którejś tam eRPe. To zupa niezwykle prosta do zrobienia, praktycznie niemożliwe jest żeby się ją zepsuło. Najważniejsze jednak, że przy tym minimalnym nakładzie pracy smakuje cholernie dobrze. Zatem, leniwi cynicy – do dzieła!
Dalej…

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...