Panir – przepis podstawowy

 Dum dum dummm! Wreszcie, pierwszy ser. Kto wie, co to jest panir (albo szybko zerknie niżej) zaraz powie – eee, Chimek, zrób Roqueforta! Albo bleu d’Auvergne! Albo Gruyere! A nie będziesz cwaniakował czymś, co ogarniasz w jeden wieczór. No dobra, dobra. Panir to ekstremalnie prosty do wykonania ser, Dalej…

Biryani lekko płonie

 Strasznie polubiłem kuchnię indyjską. Może to dlatego, że nie jest europejska, w sensie – nie ma zestawu przykazów, nakazów, tego nie wolno, tamto musisz itp. O ile w Europie generalnie panuje ceremonializm, o tyle Indie to taka nebula, albo raczej rzeka – płyniesz, gdzie zaniesie. Gdy tylko się człowiek nauczy podstaw (czyli np. prażenia, robienia różnych mieszanek itp.), nagle okazuje się że otwiera się przed nami świat przypraw taki, że aż się smutno robi, jak wracamy do Europy.;) Nie bez powodu ludzie się mordowali po to, by przepuszczać przez palce zagraniczne „spajsy”. Jako pierwszą rzecz co prawda nie wybierałem czegoś, co u indyjskich wirtuozów składa się z 200 smaków, ale dość prostą wersję biryani, taką bardziej ostrzejszą niż łagodną. Jak się niestety okazało – za ostrą dla testerki (zatem większość zjadłem sam ^^”). Dalej…

Raita mjentoffa

Ostatnio zacząłem odkrywać nowy świat, tzn. kuchnię indyjską. Póki co – przystawka, bez zbędnego gadania, bo przed nami danie główne. A akurat Raita jest bardzo ważna, bo doskonale gasi pożar, który wywołamy następnym żarełkiem. 😉 Dalej…

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...