Lekko dzika potrawka z kurczaka z grzybami

 Czasem zastanawiam się czemu ja tak lubię wszelkie jednogarnkowe sprawy. Z rozbawieniem z reguły kontstatuję, że chodzi o postapokalipsę. Jak już ziemia zakwitnie słonecznikami Prometeusza, to gotowanie na ognisku będzie najbardziej sensownym wyborem przygotowania potraw. A cóż może być lepszego od potrawki? Potrawka to takie żarełko że momentalnie kojarzy mi się z biwakiem, siedzeniem przy kręgu, popiołem na gaciach i oczywiście bulgoczącym kociołkiem na ogniu.

Poniższa potrawka to oczywiście rzecz robiona w domowych pieleszach, z wyborem mięska i tak dalej. Ale od razu przywodzi na myśl Bory Tucholskie i gotowanie na ogniu przy jeziorze Długim. Mniam…
Dalej…

Biała kiełbasa w piwku, czyli uczta mięsożerców

 Gdy na horyzoncie ukazuje się jakiś wrogi batalion wegan, robimy to proste żarełko. Sama Lud stwierdziła, że to jest taka uczta mięsożercy. Kiełbacha, boczek, słonina, kluchy. No masakra. Od jutra przechodzę na dietę, a tymczasem… Dalej…

Rago?t późnojesienne

 Co to jest rago?t? Perwersyjnie rzecz ujmując gulasz, tylko inaczej nazwany. To taka klasyka z kuchni francuskiej, bierem mięcho, kroim w kostkę, dusim długo w niedużej ilości bulionu czy wody, a potem łycha i jazda. Przepis na to konkretne rago?t w nieco innej formie znalazłem w ostatniej „Kuchni” i strasznie mi się spodobał. To jest ten typ potrawy, dzięki któremu kubki smakowe wręcz wyją jaka to już późna jesień. Dlatego zamiast tandetnego tytułu rodem z „Kuchni” mamy późnojesienne. Takie prawie na Yule. Dalej…

Zdziczały królik

 Glosa. Właścicielka nowego mieszkania, które wynajmujem zostawiła w zamrażarce polędwiczki królicze. Zapytana, co z nimi, stwierdziła, że ona nie mogła by zjeść zamordowanego zwierzęcia, więc możemy sobie mięsko wziąć. Niżej podpisany starał się ukryć wyszczerz i od razu zaczął kombinować co by tu można z tego królika zmontować. Z dzieciństwa królik kojarzył mi się niestety nieciekawie – niewiele mięsa na nodze, a jak już to jakieś takie łykowate i ohydne. Chciałem też, zobaczywszy MEGA zająca w kabackim lesie, żeby ten królik był bardziej „na dziko”. Z pomocą przyszła niezawodna strona państwa Adamczewskich. Kto czytuje „Politykę”, ten wie o co chodzi. Stąd, królik na dziko wg tamtego przepisu. Podaję źródło, bo tym razem naprawdę niewiele zmieniłem. Dalej…

Żurek od Chimka

 Z żurkiem sprawa ma się podobnie do opisywanego przeze mnie kiedyś spaghetti carbonara. W każdym domu robi się go inaczej, w dodatku czasem występują różnice i pomyłki regionalne, bowiem podobne do żuru są także i barszcz biały i zalewajka (o tym indziej ;)). Dzisiaj zatem żurek przekazany mi przez rodziców i babcię, odpowiednio dostosowany pod moje potrzeby. Dalej…

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...