Whisky moja żono…

Oto wpis, w którym Chimek trochę sobie (ale i tak ponad internetowy attention span!) pisze o whisky, trochę sarka, trochę żartuje, ale przede wszystkim gawędzi o alkoholu który lubi od bardzo dawna. Dalej…

Lekko podpity kaczy cyc w jabłkach i żurawinie

 Zaczynam coraz bardziej lubić takie spektakularne potrawy. Znak to – szykuję się do myślenia o zapraszaniu ludzi do swojego gara. Ale ale, dziś rozprawa o kaczce. Na początek pobawię się w małego chwalipiętę. Gdy wczoraj byli znajomi, na stole pojawił się najpierw panir z dość standardową (prażony i tłuczony kmin, kurkuma, imbir, cynamon, odrobina soli) panierką. Po aperitif na stół powędrowała zupa porowa z Lazurem. Następnie dzisiejsze kaczki opisanie, czyli piersi kacze w jabłkach i żurawinie plus autorskie ziemniaczki (to spokojnie, w osobnym przepisie), na deser – potwornie kwaskowe ciasto porzeczkowe, które upiekła Lud.

A teraz – o kaczce. Dalej…

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...