Zupa dyniowo-kasztanowa

 Tak tak, zdjęcie nie jest zupy. Ale goście za szybko pożarli, zatem zamiast talerza macie dyniowe pole autorstwa Ludu.

Pierwotnie miałem ją nazwać „zupą Zuzanny”, ale uznałem, że są granice przyzwoitości jeśli chodzi o ordynarne nawiązania do polskiej popkultury. Dyni nigdy nie robiłem, wiedziałem tylko tyle, że trzeba przyprawiać, bo jest przecież mdła. W ostatniej „Kuchni” gdzieś mi mignął przepis na zupę dyniową. Zmodyfikowałem po swojemu, podbiłem ukradzionym z Kwestii Smaku masłem szałwiowym i – gotowe. Gościom się podobało. Dalej…

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...