Kurczak w kurkach, niby letnio, a melancholijnie…

 Jeszcze kurki w domu. Pogoda troszkę jakby upadła na duchu, ale powoli się przejaśnia. Połowa lipca, a mnie gdzieś tak za nogę do jesieni już ciągnie nowe Dead Can Dance. No i – niby lato, a jednak kurki jakoś (w takiej formie) kojarzą mi się z jesienią, ale taką wczesną. Już kończy się wrzesień, może zaczyna październik, bywa że parki miejskie sypią się złotem (i niestety czerwienią od obcych nam dębów). Dalej…

Kurczak miodowo-musztardowy

 To jest rzecz dość prosta, a uwielbiana przez Keirę. Ostatnim razem żarliśmy to u kolegi na wspólnym gotowaniu, powtórzyłem, bo domagał się lud. Kurczak miodowo-musztardowy tym razem z ryżem, nie zapiekanką ziemniaczaną. Nawet kawalerzysta będzie w stanie to wykombinować. Dalej…

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...