Überfusion tortilla z plot twistem

 Plot twist pojawia się od razu. W tej tortilli, na którą przepis zaraz przeczytacie, nie ma nic dziwnego poza moim chwilowym obłędem kulinarnym. Czego tu nie ma – za sos robi coś a la tzatziki, farsz to kurczak w fajnej marynacie, papryka, pieczarki i cebule. Do tego jajko na twardo pokrojone „ósemki” i żółty ser. Ale nie o to chodzi. Ten wpis to takie preludium do megapoważnego tematu, którym zajmę się w jednej z następnych not. W skrócie: samowystarczalność. To przerażające (ale i fascynujące zarazem) jak kurewsko drogie są pszenne tortille w sklepie (od 8 do nawet 20 zł za 5-6 placków), a jak łatwo je wykonać. Także możecie spokojnie olać farsz, ale jeśli tylko macie patelnię z nie zdartym jeszcze teflonem, gorąco namawiam was do robienia własnych tortilli. Zajmuje to czasu tyle co nic, kosztuje 10x mniej, zaś radość – niewymierzalna i bezcenna. Zapraszam! Dalej…

Zapiekane ostarowe jajka

 Rrrrany boskie, cóż to znaczy to środkowe słowo? Ano zbierałem się chyba dobre pół roku z moim jak to sobie żartowałem „pogańskim jadłospisem”. Postanowiłem, że przy okazji robienia tych wszystkich rzeczy ogólnie, przecież i na święta specjalnie robię różne rzeczy – to czemu by tego nie podkreślić? Jako że zbliża się Ostara, czas i na dedykowane temu momentowi przepisy. Aha – kto nie wie, co to Ostara, nie zaglądajcie na Wikipedię, bo piszą tam że to wiccańskie święto, co dowodzi tylko że Wikipedia nie zawsze jest najlepszym źródłem na sprawdzanie rzeczy, o których czegoś nie wiemy (disclaimer: to ogólnopogańskie święto, nie jest zarezerwowane dla jednej ścieżki). ;> Dalej…

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...