Ostarowy kalafior zapiekany w sosie Mornay

 Niby podobne, ale jednak nie do końca. Kontynuujemy przepisy na Ostarę. Tym razem, też w miarę wiosennie – kalafior zapiekany z jajkami w sosie Mornay. Brzmi srogo, ale tak naprawdę jest to niezwykle prosta do zrobienia rzecz. Zatem, bez zbędnego gadania, do dzieła! Dalej…

Palle di riso

 Włoskich dobroci ciąg dalszy – tym razem dość klasyczna (nie empiria, nigdy nie byłem w Italii :() przekąska, czyli kulki ryżowe z różnymi dobrodziejstwami. W tym przypadku salami peperoni i mozzarella, dzięki której – jeśli to jakieś bardziej oficjalne – będziecie się wstydzić ciągutkowego wnętrza. 😉 Przepis wciągnąłem z Kuchni pod Wulkanem. W kolejce jeszcze jeden mi został – i to nawet nieco wzmocniony. Ale to jutro. Dalej…

Cezar podwędzon

 Z sałatką „Cezar” jest podobnie jak z pierdyliardem innych dań – wiele wariacji, nikt prawie nie pamięta skąd się toto wzięło i czemu w pierwotnym przepisie nie ma tylu pyszności. Ot, ewolucje kuchenne. Dzisiaj proponuję Cezara już zmodyfikowanego, ale zaraz się dowiecie skąd pochodzi Cezar i dlaczego w tagach jest jednocześnie kuchnia amerykańska, meksykańska i włoska. 😉 Dalej…

Najjaśniejsze risotto

risotto alla milanese Czyli generalnie wariacja na temat risotto alla milanese, a konkretnie con zucchini. Brzmi srogo, a to jest de facto najprostsze z możliwych do zrobienia risotto. Problem tylko w tym, że jeśli chcemy je „po bożemu”, a nie po prostu ryżyk z farfoclami, to trzeba kupić odpowiednie rzeczy. Samo przyrządzenie tego dania wbrew internetowym napinkom ze stron wszelakich nie jest ekstremalnie trudne. Warto jednakże przygotować sobie zawczasu fajną książkę (np. odświeżane ostatnio horrorzydła Grahama Mastertona wymieszane z Igorem Newerlym ;)), bo troszkę ta sprawa potrwa. No i musimy być cierpliwi – tu się nie da na szybciocha. Ale do rzeczy, zabierajmy się za to risotto. Dalej…

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...