Stefánia szelet

 Brzmi srogo, ale nic się nie bójcie – to coś na kształt znanego nam klopsa. Stefánia szelet to była ciekawa wyprawa kulinarna. Przyznam się wam, że najlepiej jazdę w stylu „znajdź nową potrawę” uskuteczniam za pomocą angielskiej wikipedii, poczynając wikiwalka od „regional/global cuisines”. Trzeba przyznać, że o ile polska – wiadomo, to angielska wiki pod tym względem jest po prostu kolosem. Ale czasem nie ma wszystkich potraw, a zwłaszcza tych mniej popularnych – stąd moje zainteresowanie stefánia szelet. Ale nawet jeśli nie znamy węgierskiego, to przecież jest translator google (uch), fantazja, wykształcenie lingwistyczne oraz niewątpliwy talent do języków. 😉 Przyznam też, że gdy już w kwestii tego przepisu pozostało niewiele tajemnic, okazało się że nie różni się stefánia szelet zbytnio od naszego klopsa… Dlatego też, o czym niektóre węgierskie blogi zapominały – podbiłem czym trzeba, by było bardziej madziarsko. Do dzieła! Dalej…

Musaka, czyli „proste a dziwi”

 Musaka to przykład dania, które pokazuje jak kuchnia ochoczo przyjmuje wszelkie działania militarne, zmiany terytorialne czy tę niebywałą zdolność ludzi do mordowania innych z własnego gatunku. Gdy pojedziemy do Grecji – musaka. Gdy wpadniemy do Serbii czy Bułgarii – musaka. To może Turcja? Musaka. Prawda jest taka, że gdyby pod Wiedniem Jan III Sobieski nie spuścił łomotu Turkom zatrzymując tym samym ich europejski walec, kto wie – może dzisiaj też byśmy mówili, że musaka to nasza narodowa potrawa. No, ale dość tego gadania o historii, bo się głodny robię. Zatem – do dzieła! Dalej…

Paprykarz v1.0

 Na początek glosa, ponieważ mimo moich niezliczonych wypasionych czytelników 😉 nie wszyscy zaglądacze kojarzą co to zacz. A paprykarz, czyli tradycyjne danie węgierskie nawet nie leżało obok tego co w Polsce nazywa się paprykarzem od czasu legendarnego peerelowskiego wynalazku z dopiskiem „szczeciński”. Prawdziwy paprykarz składa się z wołowiny bądź cielęciny, wędzonej słoniny, absurdalnej ilości papryk wszelakich oraz czasem pomidorów, ziemniaków i naturalnie klusek.

Mój nie jest tru tradycyjny, ale testowany dzisiaj był na przyjaciółce, która często kontestuje moje gotowanie ;), wychowana jest na kuchni madziarskiej i chciała dokładkę – zatem możecie śmiało robić u siebie i zachwycić znajomych. Dalej…

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...