Jak zarobić na Euro 2012?
1 vote, 9.00 avg. rating (130% score)

Polacy to szczwane bestie – zawsze znajdzie się wśród nas osoba, która będzie starała się oszukać wszystkich i ugrać na tym jak największe pieniądze. Byle tylko więcej się nachapać, a jak to już nieważne. Dzisiaj chciałem poruszyć temat, z jakim spotykam się na forach internetowych poświęconych gastronomii, restauracjom.

Ponieważ czeka nas starcie z imprezą, jaką jest Euro 2012, już na rok przed pierwszym meczem Polacy rzucili się do stolicy i innych miast-gospodarzy, aby tylko załapać się na pociąg o nazwie zarobki z gastronomii. Wielu restauratorów na pewno ucieszyło się na wieść, że do naszego kraju zawita mnóstwo przyjezdnych, aby jeść, pić i generalnie bawić się na całego. Sprzęt gastronomiczny, jaki znajduje się na zapleczach tych restauracji na pewno pójdzie w najwyższe obroty. Inwestycje sprzed lat będą się zwracać. A co zrobią za to wszyscy budkarze i restauracje na jedną noc?
Sprzęt gastronomiczny, a cwaniactwo

Plagą stolicy Polski i wszystkich miast goszczących będą wszyscy kucharze, którzy mają nadzieję na ugranie nieco grosza na z założenia niewielkiego punktu gastronomicznego w ruchliwym miejscu. Oczywiście częstokrotnie doświadczenie takich ludzi w dziedzinie gastronomii może wiele pozostawiać do życzenia.

Już teraz spotykam się z opiniami, że nie opłaca się inwestować w dobrej jakości sprzęt gastronomiczny, ponieważ ma to wszystko być zrobione jak najtańszym kosztem, a jak największym zyskiem. Ja się pytam – a gdzie tu jakość i poszanowanie podstawowych zasad BHP? Będziesz mi tu serwował żarcie z patelni elektrycznej, która zlewozmywak i płyn do mycia widziała w styczniu? Albo podasz frytki zrobione na oleju silnikowym, bo akurat szwagier zlał z kosiarki?Pyszne jedzenie gastronomiczne

Na forach przewijają się ciekawe pomysły na to, jak oszukać sanepid i myć sprzęt gastronomiczny w szopach, garażach albo innych miejscach zupełnie do tego nieprzygotowanych. Wiecie, czego oczy nie widzą to wszystko wolno…
Sanepid cię dopadnie… kiedyś

Jedyne, co mnie pociesza to fakt, że aby otrzymać koncesję/pozwolenie na prowadzenie działalności gastronomicznej, trzeba się wyspowiadać przed sanepidem ze wszystkiego. Oczywiście można kłamać, lecz spodziewam się, że podczas Euro będą znacznie zaostrzone kontrole inspektorów. Politycy i włodarze miasta nie mogą pozwolić sobie na utratę dobrego imienia w obliczu rozgrywek piłkarskich.

Mnie pozostaje jedynie życzenie, aby nasz naród przestał cwaniakować i zaczął uczciwie podchodzić do spraw prowadzenia biznesu. Mam nadzieję, że moje wnuki doczekają tego momentu, bo jak na razie to nie widzę poprawy w moim otoczeniu.