Leczo „z posagu”

Przyznam się, że do pewnego momentu nie przepadałem za leczem. Trauma z dzieciństwa, kiedy dostałem dość paskudne danie spowodowała, że przez długie lata unikałem tej potrawy jak ognia. Sytuację zmieniła moja wizyta (jeszcze jako kawaler) w domu mej wybranki. (Przyszła) Dalej…

Szybko, słodko i „naryżowo”

To co proste jest najlepsze. Zwłaszcza dla takiego patentowanego lenia jak ja. Nawet jeśli lubię spędzać w kuchni wiele czasu, to i tak wyznaję zasadę że luzowaną kaczkę to jada się w knajpie, a w domu przygotowywane dania powinny być Dalej…

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...