Risotto paniczne

Niedziela, wieczór późny, cały tydzień przede mną ciężki zapewne, więc ostatnie chwile na relaks, trzeba je dobrze wykorzystać. […] Wtem pytanie, którego się nie spodziewałam, a które mój penelopi wizerunek miażdży i w perzynę obraca: „Jest w domu coś do żarcia?”. Jest – myślę – jest suche żarcie dla kotów z chorymi nerkami, jest spleśniała bułka w szafce i od dawna wywietrzałe rozerwane opakowanie CiniMinis. Dalej…

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...