Czajnizu prawie klasiku

 Tak, wiem, tytuł głupiutki, ale od lat bawi mnie przymus dokładania samogłoski do sylaby w „uzachodniowianiu” słów. Żarełko proste, szybkie i napychające jak cholera. Oczywiście mógłbym to nazwać, nie wiem, „brązowy makaron ryżowy z kurczakiem, papryką, porem, pędami bambusa i sezamem”, i jeszcze inwersję przywalić, no ale błagam. Błagam.

Nie ma co zatem gadać po próżnicy, tylko hej, do woka.

 

 

 

 

Czego nam trzeba?

brązowy makaron ryżowy – 1 op., czyli ok. 400 g

cycek kurzy – 1/2 szt.

papryka czerwona – 1 szt.

por – 1 szt., część biała

cebula – 1 szt., ew. dwie małe

czosnek – 3-4 ząbki

pędy bambusa – kilka garstek

trawa cytrynowa – trochę 😉

sezam – trochę 😉

jasny sos sojowy

ciemny sos sojowy

cukier brązowy

ocet winny

oliwa/olej do smażenia

 

I jedziemy:

No więc ja takie rzeczy robię w woku, ale nie dlatego że chcę przyszpanować przy znajomych. Smażenie w woku w warunkach domowych jest głupiutkie, a opisane zostało to w przepisie na pora z kurczakiem. A dlaczego używam woka, skoro de facto smażę, a potem podgotowuję? No bo wok jest ogromny, szybko się grzeje, dobrze trzyma temperaturę i przede wszystkim – jest wygodniej niż w garze, bo tu ściany też się grzeją. I jest ogromny.

Najpierw robimy makaroni, co polega dokładnie na tym samym, co w przypadku chińskiej zupki z Radomia – zalewamy, czekamy, odsączamy. Namaczamy też trawę cytrynową, porządnie, chyba że chcemy pluć słomą podczas jedzenia (spróbujcie po zrobieniu wyjąć trawę, good luck…).

Sosy sojowe, cukier i ocet miąchamy w jeden płyn – stara szamańska prawda głosi, że więcej jasnego niż ciemnego, cukru ze dwie łyżeczki, octu – dwie łyżki.

Na rozgrzanego woka wrzucamy pokrojoną w piórka cebulę, podsmażamy, potem czosnek, dosłownie chwilę, potem paprykę, potem pora, na końcu kuciaka. Od czasu do czasu podlewamy naszą płynną mieszanką sosów. Smażo-gotujemy przez kilka minut, aż będzie miękkawe, dorzucamy pędy bambusa, podsmażamy jeszcze minutę i bach – do miseczki. Posypać sezamem i można wtryniać.
Kurczak orientalnie

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
  • April

    Jak czytam to mi sie chce jeść to. Jest 22. Dżizas.