Erpegowe ciasto truskawkowe

 Jakoś tak, póki truskawki jeszcze nie tylko na przeciery… Dlaczego erpegowe? Słodkie, lekko wilgotne, jeden kawałek zapycha, po dwóch generujemy aurę szoku insulinowego 5m, zaś trzeci działa jako czar obszarowy – można wybić do nogi małe miasteczko w USA. Zatem do rzeczy.

 

 

 

 

 

 

Czego nam trzeba?

masło (miękkie) – kostka

cukier puder – 200 g

jajka – 4

mąka – 250 g

proszek do pieczenia – ok. 1 łyżeczki

cukier brązowy

truskawki – ok. 300 g

 

I jedziemy:

Do miski wrzucamy masło oraz cukier puder i ucieramy mikserem na gładką masę. Potem wbijamy jajka, jedno – miksujemy, drugie – miksujemy i tak aż do końca. Następnie dorzucamy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Miksujemy aż będzie gładkie. Wylewamy na wysmarowaną masłem i wysypaną bułką tartą blaszkę. Na wylane ciasto kładziemy pokrojone na kawałki truskawki. Posypujemy brązowym cukrem. Pieczemy w ok. 180 st. przez ok. 40-50 minut (sprawdzamy „na patyczek”).
Przepis znalazłem na tym blogu, zmieniłem tylko to, że nie ma kruszonki i bananów. Wolę czysto truskawkowy smak…

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...