Ostarowy kalafior zapiekany w sosie Mornay

 Niby podobne, ale jednak nie do końca. Kontynuujemy przepisy na Ostarę. Tym razem, też w miarę wiosennie – kalafior zapiekany z jajkami w sosie Mornay. Brzmi srogo, ale tak naprawdę jest to niezwykle prosta do zrobienia rzecz. Zatem, bez zbędnego gadania, do dzieła!

 

 

 

 

 

 

Czego nam trzeba?

1 kwiat kalafiora

4 jajka

mąka

masło 

mleko

tarty ser (Correggio u mnie:P, ale powinien być gruy?re albo ementaler)

gałka muszkatołowa

pieprz

szczypiorek

 

I jedziemy:

Kalafiora dzielimy na różyczki i albo blanszujemy albo obgotowujemy w osolonej wodzie, ale nie za długo, niech będzie kruchy. Jaja gotujemy na twardo. Rozkładamy całą sprawę w naczyniu żaroodpornym.

Tak naprawdę jedyny dynks w tym megaprostym daniu to sos Mornay – czyli de facto beszamel z tartym serem (u mnie nieśmiertelny Correggio, ale jak was stać na coś innego i bardzo pasującego, to gruy?re albo ementaler, bi maj gest). Jak robimy sos Mornay? Tak jak beszamel. Chimek robi to bez „miotełki”, także jest srogo. W garnku roztapiamy masło, zasypujemy mąką i robimy jasną zasmażkę. Dodajemy zaraz zimne mleko i teraz… nie ma, że odchodzimy do fejsa.;) Dodajemy troszkę gałki muszkatołowej, pieprzu i non stop mieszamy aż zagotujemy nasz sos. Zdejmujemy z ognia, czekamy sekundkę i wsypujemy ser.

Zalewamy nasze danie, wrzucamy do piekarnika i zapiekamy 10-15 minut. I gotowe! 😉

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...